fbpx

Koniecznie zasubskrybuj nasz kanał na YT – mamy więcej takich wywiadów i tworzymy kolejne materiały dla Ciebie!

Chcecie poznać historię Jerzego Kniaziuka? Emerytowanego górnika, który zajął się dropshippingiem.

Za zarobione pieniądze był w stanie zakupić powierzchnię pod magazyn i pod swoje hobby – sztuki walki.

Teraz, oprócz handlowania w Internecie prowadzi też szkołę walki. To wszystko stało się możliwe dzięki zyskom z  dropshippingu, z którego, jak sam mówi, korzysta najwięcej.

Jerzy przepracował 25 lat jako górnik w kopalni węgla kamiennego. Od 2 lat nie jest już wystawiony na niebezpieczne warunki podziemnej pracy – jest szczęśliwym emerytem.

Postanowił sobie, że na emeryturze nie będzie robił nic, tylko wypoczywał. Jednak jako człowiekowi aktywnemu, udało mu się wytrwać w tym postanowieniu zaledwie 2 miesiące.

Po tym czasie musiał się czymś zająć.

Przypadkiem trafił na książkę Bogaty ojciec, biedny ojciec, która jak sam twierdzi, zmieniła jego sposób myślenia o biznesie i zarabianiu.

Jest to jedna z najbardziej znanych książek biznesowych. Jej autor, Robert Kiyosaki, stara się pokazać w jaki sposób myślą ludzie bogaci i jak my możemy zaadoptować ich myślenie.  Nawet przy niskiej pensji, możemy stać się zamożni.

 

Znalezione obrazy dla zapytania RICH DAD POOR DAD

 

Jerzy twierdzi nawet, że gdyby przeczytał ją wcześniej, to być może jego kariera górnicza nigdy nie trwałaby tak długo.

Wtedy też zainteresował się tematem samorozwoju. Natrafił na Krzysztofa Króla, autora wielu książek o tej tematyce. Jerzy postanowił nawet zainwestować w jego kurs Akademia Biznesu, który podobnie jak wcześniejsza książka, namieszał mu w głowie – do tego stopnia, że postanowił spróbować założyć swój własny biznes.

Nigdy wcześniej nie zajmował się handlem, tym bardziej w Internecie. Jako inżynier z wykształcenia, jego pole zainteresowań było całkowicie inne.

Natrafił na jeden z filmików Kamila Zawistowskiego, wziął udział w webinarze,

A w końcu – zakupił nasz kurs…

Cytując “Bez tego kursu, na pewno bym nie handlował w Internecie.”

Jak wyglądały początki?

Jerzy wystartował w lutym 2018 roku. Pierwszą sprzedaż odnotował 22 lutego. W tym miesiącu sprzedał zaledwie kilka rzeczy.

Na tym etapie wielu innych zraziłoby się do handlu. Jerzy postanowił jednak wytrwać. Wykupił abonament na 3 miesiące na SkyShopa i postanowił spróbować.

Nie obyło się bez błędów.

Pierwszy z nich – aktualizowanie stanu magazynu jedynie 1 raz na dobę

Dla niewtajemniczonych – SkyShop (oraz inne usługi tego typu) umożliwia pobieranie stanu magazynu hurtowni, z którą współpracujemy. Aktualizacja może zachodzić od 1 do 8 razy na dobę, w zależności od wybranego pakietu.

Jerzy wybrał opcję aktualizacji 1 raz na dobę, przez co kilka razy sprzedał produkt, którego nie miała już hurtownia. W dodatku, nie zabezpieczył się automatycznym anulowaniem aukcji w przypadku niskiego stanu magazynu w hurtowni.

Teraz wykupił aktualizację stanu hurtowni 4 razy na dobę. W momencie kiedy stan magazynowy sięga 3 sztuk, aukcja automatycznie się zamyka.

Bez tego kursu, na pewno bym nie handlował w Internecie.”

Kolejne miesiące, kolejne sprzedaże

 

W marcu Jerzy sprzedał już 70 sztuk z zyskiem 200 zł. Tak naprawdę był jednak stratny – musiał ponieść m.in. koszty księgowości i ZUSu.

W kwietniu wyeliminował wcześniejsze błędy i miał już 166 zamówienia i 30,5 tys. obrotu. Zysk to 3500 zł brutto, a netto 2000 zł.

Był to więc pierwszy miesiąc, w którym udało się Jerzemu zarobić na dropshippingu. Pozwoliło mu to jaśniej spojrzeć na cały temat i dodało motywacji do dalszego działania.

W kolejnych miesiącach liczba zamówień rosła, rósł też zysk.

W pewnym momencie Jerzy skonfrontował się brutalnie z największa bolączką sprzedaży na Allegro – prowizjami. W samym maju musiał ich zapłacić aż 3000 zł!

Kolejne sprzedaże, kolejne wpadki

Jerzy kolejną wpadkę zaliczył kiedy wybierał się na urlop do Włoch. Allegro daje możliwość poinformowania klientów o przebywaniu na urlopie – robi to wyświetlając gigantyczny baner:

Przykładowa aukcja (materiał niepromocyjny)

 

Jerzy zgłosił to 10 dni przed urlopem i co się stało?

Wszystkie jego aukcje na Allegro oznaczone zostały tym gigantycznym banerem….a w konsekwencji sprzedaży spadły DO ZERA.

Niska cena, czy niska samoocena?

 

Wiele osób chcąc zacząć działać na Allegro jest zniechęcone cenami.

“Jak mamy sprzedawać, skoro ceny w hurtowniach są często wyższe niż na Allegro?”

Jerzy daje prostą radę – zaprezentuj swój przedmiot inaczej niż wszyscy inni. Wyróżnij się wizualnie, wyróżnij się opisem.

Przedstaw swoją ofertą w unikatowy sposób, a będziesz mógł nawet sprzedawać ten sam przedmiot co inni…po wyższej cenie!

Jerzy daje więc radę – nie konkuruj ceną, a wartością.

Konkurowanie ceną doprowadza do tego, że Twój realny zysk ze sprzedaży jest absurdalnie niski…

Czy chcesz więc zarabiać 2 zł na jednej sprzedaży?

Raczej nie…

Bardzo ważna uwaga, czyli prawdziwe zyski z dropshippingu

 

Wielu ludzi popełnia błąd licząc swoją marże jako procentową różnicę między ceną w hurtowni, a ceną sprzedaży.

Jest to tak naprawdę zysk brutto, od tej prowizji musimy odliczyć prowizję Allegro (średnio 10%) oraz wszystkie pozostałe koszta (księgowość, ZUS, podatki).

W taki oto sposób z rzekomej 25% marży, na czysto zostaje nam około 8% zysku.

Pamiętaj więc o tym, by prawidłowo liczyć swoje marże i zyski, tak by nie okazało się, że na każdym przedmiocie zarabiasz jedynie złotówkę, albo co gorsza – tracisz pieniądze.

Dlatego nie ustawiaj zbyt niskiej marży i pamiętaj o różnicy między zyskiem brutto i netto.

Dobry kontakt z hurtowniami, ale nie ten Internetowy

 

Jerzy postanowił fizycznie stawić się w kilku hurtowniach, z którymi współpracuje. Pozwoliło mu to na zbudowanie lepszej więzi z nimi.

Jak sam mówi, nic nie zastąpi uściśnięcia ręki i spojrzenia w twarz.

Dlatego jeśli zależy Ci na długoterminowej współpracy – udaj się do hurtowni i poznaj jej menedżera.

Jak jego biznes wygląda dzisiaj?

 

Znaczna część jego działalności to dropshipping (98%).

Jak wspomniane wyżej, Jerzy był w stanie z zarobionych pieniędzy wynająć lokal, pod biuro i magazyn.

W tym samym lokalu otworzył też szkołę sztuk walki, by zmonetyzować swoje hobby.

Magazyn wykorzysta do tego, by 20% ze sprzedawanych przedmiotów pochodziło z jego magazynu.

2 rady od Jerzego, na sam koniec

 

Jerzy ma kilka rad dla początkujących:

 

1. Sprzedawaj to na czym się znasz.

Jerzy z wykształcenia jest inżynierem i dlatego jest w stanie odpowiadać klientom na wiele technicznych pytań odnośnie produktów, które sprzedaje.

To buduje zaufanie, stawia nas jako profesjonalistów i ułatwia całą sprawę – w końcu sprzedajemy coś o czym sami dużo wiemy.


2. Załóż “kapitał obrotowy”

 

Często pieniądze od klienta księgowane są następnego dnia roboczego.

Jeśli zależy nam na dobrej obsłudze i szybkiej wysyłce, to dobrym pomysłem jest tzw. kapitał obrotowy. 2 – 3 tys. złotych, które będziemy wykorzystywać do zamawiania towaru zanim dostaniemy pieniądze od klienta.

To nie wszystkie wskazówki od Jerzego, w wywiadzie daje ich całą masę. Dlatego jeśli chcesz usłyszeć pozostałe, obejrzyj wywiad → Cały wywiad.

Weź łyka – spróbuj

 

Końcowa motywacja od Jerzego:  Żaden opis wody nie zastąpi Ci jej łyka. Jeśli jesteś więc zdecydowany, spróbuj!

Jerzy pomimo trudności i braku zysków przez pierwsze 2 miesiące, próbował dalej

Teraz jest w stanie generować niemałe przychody.

Miał siłę i determinację.

Miał wizję, o której jak mówi, nie można zapominać i dzięki temu jest w stanie dołączyć do naszej grupy inwestycyjnej…